Dwóch rzeszowskich radnych - Mateusz Maciejczyk i Wojciech Jaślar - zaproponowało praktyczne i sprawdzone w innych krajach rozwiązanie: bezpłatne miejsca postojowe "na chwilę" – do 30 minut.
Załatw sprawę i jedź dalej
Szczegóły koncepcji opisał Maciejczyk w jednym ze swoich wpisów w mediach społecznościowych. Jak wyjaśniał, praktycznie każdy kierowca miał w swoim życiu okazję doświadczyć sytuacji, w której przez długi czas musiał krążyć w poszukiwaniu miejsca parkingowego, aby załatwić jedynie drobną sprawę w urzędzie.
Wspólnie z Wojciechem Jaślarem mamy konkretny pomysł, jak to zmienić – bezpłatne miejsca postojowe 'na chwilę' – do 30 minut tuż przy urzędzie. Dla tych, którzy wpadają tylko na moment: złożyć pismo, odebrać dokument, załatwić sprawę
– pisze radny Maciejczyk na swoim profilu.
Samorządowiec podkreślił, że to rozwiązanie nie tylko oszczędzi nerwy mieszkańców miasta, ale też będzie przede wszystkim bazować na solidnych podstawach, jakimi są międzynarodowe doświadczenia.
Czytaj również:
"Arrêt Minute" po rzeszowsku
Pomysł opiera się bowiem na znanych już w Europie i Ameryce Północnej praktykach. We Francji koncepcja ta określana jest jako "Arrêt Minute", w Niemczech jako "Kurzzeitparkplätze", a w Kanadzie i USA jako "30-Minute Visitor Parking".
Zgodnie z wizją Maciejczyka i Jaślara, rzeszowska wersja tej idei miałaby obejmować utworzenie bezpłatnych miejsc postojowych z limitem do 30 minut, z czytelnymi oznaczeniami w postaci rozmieszczonych przy nich znaków drogowych (np. B-35 z dopiskiem „powyżej 30 min”), a także wymalowanych poziomo linii z symbolem zegara i napisem „30 min” w kolorach granatowo-białych
To rozwiązanie daje większą rotację miejsc, mniej stresu dla mieszkańców i lepszy dostęp do urzędu. Dzięki temu miasto staje się bardziej przyjazne i funkcjonalne
– przekonuje Maciejczyk.
Radni podkreślili, że rozwiązanie to może zostać wypróbowane i sprawdzone na gruncie Rzeszowa w postaci programu pilotażowego.
Na początek chcemy wdrożyć pilotaż przed trzema jednostkami Urzędu Miasta Rzeszowa. Jeśli rozwiązanie się sprawdzi – będziemy chcieli iść dalej
- zapowiadają samorządowcy.
Reakcje
W swoim wpisie na Facebooku, Maciejczyk zaprasza do wspólnego wyboru nazwy dla nowych miejsc. Wśród propozycji znalazły się: Park&Go, Stop30 oraz QuickStop. Można również zgłaszać swoje autorskie propozycje.
Na autora najlepszego pomysłu czekać ma specjalna nagroda niespodzianka.
Co warto odnotować, pod wpisem radnego wywiązała się ciekawa dyskusja. Internauci dzielą się swoimi pomysłami, ale także pytaniami o egzekwowanie limitu czasu i sposób oznaczania pojazdów.
W sumie ciekawy pomysł. Ale odnośnie respektowania tego czasu aby nie było to nadużywane jakie są propozycje? Kamery? Myślę, że klasycznie miasto takiej kamery nie zamontuje.
Osobiście bym tu wprowadził system jaki jest na niektórych parkingach w innych krajach (np. Słowenia). Po przyjeździe na parking, piszemy karteczkę z godziną przyjazdu i zostawiamy za szybą. Jeśli dana osoba przekroczy czas i zostanie na tym złapana płaci mandat jak za brak opłaty w SPP
-napisał jeden z użytkowników.
Można i owszem, ten pomysł sprawdza się w wielu miejscach 🙂 jednak straż miejska czy policja też tego może przypilnować
-odpisał Maciejczyk.
A co myślicie Wy, drodzy Czytelnicy? Popaliłybyście taki pomysł?
Napisz komentarz
Komentarze