Zgłoszenie o zniknięciu agregatu wpłynęło do miejscowych policjantów od pracownika firmy budowlanej. Jak ustalili funkcjonariusze, każdego dnia rano, pracownicy rozwozili wykorzystywany w pracach sprzęt i pozostawiali go w ustalonych miejscach. Tego dnia, zaledwie kilkadziesiąt minut po dostarczeniu urządzenia na miejsce, okazało się, że ślad po nim zaginął.
Policjanci nie potrzebowali zbyt wiele czasu, by nabrać podejrzeń. Gabaryty zaginionego sprzętu jasno wskazywały, że jedna osoba nie byłaby w stanie go unieść. Trop prowadził więc od razu do duetu. Na podstawie zebranych informacji wytypowano dwóch mężczyzn w wieku 38 i 46 lat.
Podczas wstępnego przesłuchania podejrzani – najwyraźniej nieprzyzwyczajeni do tak porażającej atmosfery – szybko przyznali się do winy i wskazali miejsce ukrycia skradzionego agregatu. Sprzęt został odzyskany, a mężczyźni usłyszeli zarzut kradzieży popełnionej wspólnie i w porozumieniu.
Obaj wyrazili chęć dobrowolnego poddania się karze. Zgodnie z kodeksem karnym, za tego typu przestępstwo grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Napisz komentarz
Komentarze